Dziennik Gazeta Prawana logo

Wypadł z trzeciego piętra i... nie nabił sobie guza

12 października 2007, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dwuletni Patryk Rybak przeżył chwile grozy. Gdy babcia wyszła z pokoju, w którym się bawił, chłopczyk wspiął się na parapet i otworzył okno. Chwilę później spadał z trzeciego piętra, z wysokości 10 metrów. Na szczęście nic mu się nie stało! - pisze "Fakt".

Patryk miał wielkie szczęście spadł na skrawek trawnika, zaledwie kilka centymetrów od chodnika. Po paru chwilach na miejscu była już karetka pogotowia.

Chłopczyk trafił do szpitala w Świnoujściu, a potem śmigłowcem przewieziono go do Szczecina. Badanie nie wykazały żadnych obrażeń zewnętrznych! Lekarze nie mogli uwierzyć, że chłopiec z tak ciężkiego wypadku wyszedł bez jednak siniaka! Już dziś Patryk wróci do domu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj