Przewrócili go na ziemię i brutalnie kopali. Przestali dopiero, gdy okoliczni mieszkańcy zainteresowali się, co się dzieje. Gimnazjaliści byli tak odważni, bo było ich ośmiu, a licealista jeden. W ciągu paru dni policjanci wyłapali napastników.
Zaczęło się od niewinnej kłótni licealisty z jednym z gimnazjalistów na lekcji WF-u. Razem ćwiczyli, bo obie szkoły są w jednym budynku. Gimnazjalista nie odpuścił, zebrał bandę kolegów i razem z nimi dopadł licealistę. Już po lekcjach. Chłopak trafił do szpitala.
15- i 16-letni młodociani bandyci staną teraz przed sądem dla nieletnich. Rany licealisty okazały się szczęśliwie niezbyt groźne. Wyszedł ze szpitala jeszcze tego samego dnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|