Dziennik Gazeta Prawana logo

Skatował przechodnia za 10 groszy

12 października 2007, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był pijany. Potrzebował 10 groszy na kolejne wino. Ale mężczyzna czekający na warszawskim przystanku nie chciał dać pijakowi pieniędzy. Wtedy wściekły 58-latek rzucił się na niego, pobił go i złamał mu nogę. Grozi mu za to nawet 12 lat więzienia.

Henryk W. szukał kogoś, kto dorzuci mu się do kolejnej butelki. I podszedł do pary stojącej na przystanku. Ci jednak się odwrócili. I to był ich błąd. Pijany mężczyzna, którego koledzy nazywali Bokserem, z furią rzucił się na mężczyznę. Bez litości bił i kopał. Kiedy kobieta wezwała policję, Henryk W. uciekł.

Mundurowi złapali go kawałek dalej, ale ofiarą "Boksera" musiało zająć się pogotowie. Chłopak ma złamaną w dwóch miejscach nogę.

Henryk W. najpierw trafił na izbę wytrzeźwień, a potem do aresztu. Teraz za próbę rozboju i pobicie grozi mu nawet 12 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj