Dziennik Gazeta Prawana logo

"Spotykałem się z SB, ale nie donosiłem"

12 października 2007, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przyznaje, że kontaktował się z SB i że takie spotkania były konieczne. Ale jednocześnie zarzeka się: "Nigdy nikomu krzywdy nie uczyniłem". Tak abp Stanisław Wielgus tłumaczy się z oskarżeń o współpracę z bezpieką.

W latach 70. musiałem spotkać się z funkcjonariuszami bezpieki, gdy - najpierw jako student, potem jako pracownik naukowy - wyjeżdżałem do Niemiec - mówi abp Wielgus. "Kto nie żył w tamtych czasach, ten nie jest w stanie pojąć tych wszystkich uwarunkowań, tego ciągłego śledzenia, inwigilowania, nachodzenia" -
mówi i dodaje, że funkcjonariusze SB wielokrotnie go nachodzili.

"Przychodzili do mieszkania czy do gabinetu?" - pyta dziennikarz "Gazety Wyborczej". "Czasem do mieszkania, czasem do gabinetu. Albo wykorzystywali okazje: jak ktoś czegoś potrzebował, to od razu się pojawiali" - wspomina abp Wielgus. Zapewnia jednak, że rozmowy dotyczyły ogólnej sytuacji w kraju, politycznej, gospodarczej. Nie padały wówczas żadne nazwiska, żadne instytucje - twierdzi.

Arcybiskup podkreśla, że za każdym razem przy okazji wydawania paszportu musiał rozmawiać z SB. "Przed każdym wyjazdem chodziłem tam do
nich dosłownie po 15 razy" - tłumaczy.

Przed jednym z zagranicznych wyjazdów dręczył mnie mocno wywiad - opowiada arcybiskup. I właśnie wtedy sam napisał, co dokładnie będzie robił za granicą i dołączył deklarację, że nie będzie podejmował żadnych wrogich działań przeciwko Polsce Ludowej. "Napisałem to wszystko i własnoręcznie podpisałem. I to pewnie w tych papierach tam jest. Ale żadnych raportów na nikogo nie pisałem" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj