Przyszła długo oczekiwana zima, więc policjanci przesiadają się na narty. Przynajmniej w kurortach Małopolski. Komenda policji zapewnia, że chuligani na stokach nie mają szans - w śnieżnych patrolach jeżdżą wytrawni narciarze.
Od tego weekendu w najważniejszych zimowych stacjach Małopolski pojawią się specjalne policyjne patrole śnieżne. 12 funkcjonariuszy na nartach będzie pilnować bezpieczeństwa na stokach w powiatach tatrzańskim i nowosądeckim. Mają strzec narciarzy przed złodziejami i chuliganami. Będą gonić pijanych narciarzy-"piratów".
Członkowie śnieżnych patrolów mają po mistrzowsku opanowaną technikę jazdy. Wszyscy mają narciarskie uprawnienia instruktorskie. Patrole na nartach to pomysł ministra spraw wewnętrznych i administracji Ludwika Dorna. Po raz pierwszy policjanci-narciarze pojawili się w zeszłym roku. Dzięki nim liczba kradzieży sprzętu na stokach zmniejszyła się o jedną trzecią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|