21. pakiet obostrzeń wprowadza korektę mechanizmu dotyczącego limitu ceny na rosyjską ropę transportowaną morzem. Sprawa jest pilna, ponieważ jeśli korekta ta nie zostanie przyjęta do środy, cena za baryłkę tego surowca skoczy z 44 do 58 dolarów. Wówczas wzrosną również dochody z ropy dla Kremla. Sprzeciw wobec wstrzymania aktualizacji ceny rosyjskiej ropy zgłosiły Grecja, Cypr i Malta, których firmy nadal świadczą usługi transportowe wobec Rosji.
Kallas na konferencji prasowej nie chciała powiedzieć, czy możliwe jest wyłączenie kwestii ropy z całego pakietu i ustanowienie korekty ceny osobno, by zdążyć przed upływem terminu. Jak powiedziała, w środę ambasadorowie państw członkowskich spotkają się, by ponownie podjąć próbę porozumienia. Dotychczasowe spotkania w tym gronie, w tym zwołane nadzwyczajnie w niedzielę wieczorem, nie przyniosły przełomu.
Szefowa dyplomacji nie zgodziła się jednak ze stwierdzeniem jednego z dziennikarzy, że wcześniej inne stolice chowały się za plecami byłego premiera Węgier Viktora Orbana, którego blokady prowadziły do osłabienia sankcji. Zawsze jest lepiej wyjść z maksymalnie mocną propozycją. Potem, gdy pewne rzeczy zostaną usunięte, my i tak zostaniemy z mocnym pakietem - dowodziła.
Kallas przyznała, że w toku negocjacji pomiędzy krajami członkowskimi została okrojona propozycja dotycząca wprowadzenia zakazu wjazdu do UE wszystkich osób zaangażowanych w walkę po rosyjskiej stronie w wojnie przeciwko Ukrainie. Jeśli chodzi o byłych kombatantów, prace nad tym będą kontynuowane, ponieważ stanowi to zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa i nie powinniśmy pozwalać tym ludziom przyjeżdżać do Europy - podkreśliła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.
Jak dodała, "w niektórych krajach być może konsensus polityczny jest gdzie indziej, a na dodatek zbliżają się wybory". Dla naszej gospodarki, niezależnie od tego, czy chodzi o państwa członkowskie ze Wschodu, Zachodu, Południa czy Północy, najlepiej będzie, jeśli ta wojna się zakończy - dowodziła Kallas. Musimy więc zwiększyć presję, aby zmusić Rosję do negocjacji. Mamy teraz taką okazję, biorąc pod uwagę, że Ukraina jest w silniejszej pozycji niż dotychczas, a Rosja w słabszej niż kiedykolwiek wcześniej. Warto zacisnąć zęby teraz, by zyskać w dłuższej perspektywie - dodała.
Największy sprzeciw wobec zakazu wjazdu do UE dla bojowników zgłaszały Francja i Włochy, które przyjmują najwięcej rosyjskich turystów. Oba kraje miały obawiać się o presję na ich służby konsularne rozpatrujące wnioski wizowe Rosjan.
Z kolei Bułgaria nie zgodziła się na objęcie sankcjami rosyjskiego patriarchy Cyryla. W ten sposób Sofia przejęła od Węgier rolę obrońcy tego zwierzchnika bliskiego Władimirowi Putinowi - przed objęciem rządów przez Petera Magyara to właśnie Budapeszt roztaczał parasol ochronny nad Cyrylem.
W ramach 21. pakietu Komisja Europejska zaproponowała także wprowadzenie zakazu importu ryb z Rosji, ale przeciwko temu zaprotestowały z kolei Niemcy i Portugalia. Grecja, Cypr i Malta, których firmy nadal świadczą usługi transportowe dla Rosji, sprzeciwiały się zawieszeniu aktualizacji cen ropy. Ateny zgłaszały także uwagi do proponowanego dalszego ograniczenia możliwości transportu rosyjskiego LNG.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
