Mężczyzna uciekł z miejsca napadu
Do ataku doszło w miniony piątek na dworcu autobusowym Warszawa Zachodnia. Nieznany mężczyzna podszedł do Białorusinki od tyłu i uderzył ją w głowę. Sprawca bez słowa natychmiast ulotnił się z miejsca napadu.
O sprawie w mediach społecznościowych poinformowała Natalia Radzina, redaktorka naczelna portalu Karta'97. Sasza, w szoku i bólu, nie od razu zdała sobie sprawę z tego, co się stało. Nie było nikogo, kto mógłby wezwać na pomoc; ludzie spieszyli się na autobusy i nawet nie zauważyli, co się stało. Kiedy Sasza się ocknęła, poszła na policję - opisała zdarzenie Radzina.
Białorusinka skazana na 12 lat więzienia
Na razie nie wiadomo, kto zaatakował Białorusinkę i jakie były motywy napadu. Warto jednak przypomnieć, że w 2022 roku Hierasimienia została skazana zaocznie przez białoruski sąd na 12 lat więzienia za działania przeciwko państwu, czyli "wzywanie do sankcji przeciw Białorusi" i "rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji" o wydarzeniach po wyborach w 2020 r.
W sierpniu 2020 r. była pływaczka wsparła protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów i masowej przemocy, której dopuścił się wówczas reżim Alaksandra Łukaszenki. Była pływaczka już po opuszczeniu ojczyzny mówiła, że nie czuje się bezpieczna.
Hierasimienia wystąpiła przeciwko Łukaszence
Hierasimienia zdobyła dwa srebrne medale w igrzyskach w Londynie - na 50 i 100 m stylem dowolnym oraz brąz w Rio de Janeiro (2016) na krótszym z dystansów. Jest mistrzynią świata z Szanghaju (2011) na 100 m st. dowolnym i ze Stambułu na krótkim basenie (2012) oraz wielokrotną medalistką mistrzostw Europy. Karierę zakończyła w 2019 r.
Jeden ze złotych medali - wywalczony w Stambule w wyścigu na 50 m stylem dowolnym na krótkim basenie - przekazała w tym roku na aukcję, z której środki (13 500 dol.) trafiły na pomoc prześladowanym białoruskim sportowcom.
Od 2020 r. angażuje się w sprawy społeczne i polityczne. Była m.in. w gronie ponad 800 białoruskich sportowców, którzy podpisali list otwarty z żądaniem przeprowadzenia nowych, uczciwych wyborów na Białorusi, nawołujący również reżim Łukaszenki do zaprzestania przemocy wobec protestujących.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
