Nie był zamaskowany, działał w pojedynkę. Nie wiadomo, czy przedmiot, który miał w ręku był bronią. Ale i tak udało mu się sterroryzować pracowników oddziału banku, zabrać stamtąd ok. 20 tys. zł i uciec.
Łódzka policja wciąż poszukuje bandyty. Ok. 14.30 wszedł do banku przy ul. Piotrkowskiej w centrum Łodzi i próbował dostać się na zaplecze. Gdy uwagę zwróciła mu jedna z pracownic, mężczyzna odwrócił się, wyciągnął - jak wszystkim się wydawało - broń. Zażądał wydania pieniędzy. Zabrał je i wyszedł. Nikomu nic się nie stało.
Na miejscu jest pies tropiący. Policja analizuje nagranie z bankowej kamery i przesłuchuje świadków. Według ich opisu, mężczyzna ma ok. 40 lat. Nie był zamaskowany - na głowie miał jedynie zimową czapkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|