Na szczęście u czterolatka, który przebywa na oddziale intensywnej terapii, stan zdrowia poprawia się. Niepokojące objawy pojawiły się u malca w środę. Lekarz rodzinny skierował dziecko do szpitala w Parczewie. Stąd chłopiec został przewieziony do Lublina. Do szpitala trafił też 8-latek. Lekarze na razie nie mówią o zakażeniu sepsą, czekają na wyniki badań.

W poniedziałek w szpitalu w Radzyniu Podlaskim na sepsę nagle zmarła 19-letnia uczennica. U 11 osób z jej otoczenia wykryto obecność bakterii wywołującej posocznicę meningokokową. Teraz, po leczeniu antybiotykami, ich stan zdrowia jest dobry.

Sepsę, zwaną także posocznicą, przenoszą drobnoustroje, które w ludzkim organizmie sieją istne spustoszenie. Podatne na nią są osoby z obniżoną odpornością organizmu. Zarazki doprowadzają do zakażenia całego organizmu. Nie wolno bagatelizować pierwszych objawów sepsy - gorączki, dreszczy, wymiotów i zmian na skórze. Bo choroba nieleczona kończy się śmiercią.