Napadł 14-latka, ukradł jego komórkę, a na koniec pokazał mu... swój dowód osobisty. Znane w półświatku nazwisko miało przerazić nastolatka, ale ten wziął się w garść i natychmiast pobiegł na policję.
To zdarzyło się na ulicy w Pyskowicach (Śląsk). 23-letni napastnik - najwyraźniej chcąc zrobić wrażenie na swojej ofierze - przedstawił się jako znany w okolicy gangster. Myślał pewnie, że gdy zastraszy nastolatka, to ten nawet nie zapamięta danych swego prześladowcy.
Ale stało się inaczej. Dzięki przytomności napadniętego policja już po kilkudziesięciu minutach miała rabusia w garści. To znany złodziej samochodów. Gdy napadł nastolatka, był trzeźwy. I za nic nie chciał powiedzieć mundurowym, co nim kierowało, gdy pokazywał napadniętemu dowód z prawdziwymi danymi...
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|