To zdarzyło się na ulicy w Pyskowicach (Śląsk). 23-letni napastnik - najwyraźniej chcąc zrobić wrażenie na swojej ofierze - przedstawił się jako znany w okolicy gangster. Myślał pewnie, że gdy zastraszy nastolatka, to ten nawet nie zapamięta danych swego prześladowcy.

Ale stało się inaczej. Dzięki przytomności napadniętego policja już po kilkudziesięciu minutach miała rabusia w garści. To znany złodziej samochodów. Gdy napadł nastolatka, był trzeźwy. I za nic nie chciał powiedzieć mundurowym, co nim kierowało, gdy pokazywał napadniętemu dowód z prawdziwymi danymi...