Policjanci są pewni - "Snajper" ze Szczecina, który napadł na kilka osób, a dwie postrzelił, zmienił wygląd. Z brudnego kloszarda przeistoczył się w schludnego mężczyznę. Policja ma już nowy portret ściganego 41-letniego Stanisława Antczaka.
"Snajper" ukrywa się w Szczecinie. Teraz ma krótki włosy, ogolił się. Może nosić czarną czapkę z daszkiem, na którym są żółte wstawki. Do tego dżinsowe, granatowe spodnie, granatową kurtkę z kapturem i ciemne, zamszowe buty, sznurowane za kostkę.
Antyterroryści byli bliscy schwytania "Snajpera". Dziennik.pl dotarł do filmu, na którym antyterroryści szturmują jego kryjówkę. Niestety, bandyty w niej nie było. W garażu, gdzie schronił się Antczak, policjanci znaleźli tylko kilka jego rzeczy, m.in. przenośną toaletę. Nie wiadomo, czy ktoś ostrzegł "Snajpera" o szturmie, czy przestępca miał szczęście i akurat był gdzie indziej.
Policjanci przypominają: ukrywanie poszukiwanego jest przestępstwem. Grozi za to kara trzech lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|