Dziennik Gazeta Prawana logo

Odurzony narkotykami pirat pędził przez Warszawę

12 października 2007, 15:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jechał jak szaleniec. Nie zatrzymywał się na światłach. Nie zahamował nawet wtedy, gdy stracił jedno koło. 36-letni pirat drogowy pędził ulicami Warszawy pod wpływem kokainy. Wydawało mu się, że... ktoś chce go porwać.

To nie historia z amerykańskiej autostrady, a z warszawskich ulic, którymi wczoraj wieczorem radiowozy goniły szaleńca w renault. Mężczyzna gnał na oślep i nie reagował na sygnały, które dawała mu policja. W pewnej chwili wjechał na chodnik. Odpadło mu koło. A on i tak popędził dalej. Na koniec uderzył w zaparkowanego fiata punto.

Odurzony narkotykami kierowca wydostał się z auta i pobiegł... prosto do śródmiejskiej komendy policji. Tam wykrzyczał zdumionemu mundurowemu, że musi go ratować przed porywaczami. Był przekonany, że porywaczami są ścigający go policjanci.

Mężczyzna skończył w policyjnym areszcie. Odpowie za jazdę po kokainie. Grożą mu dwa lata więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj