Dziennik Gazeta Prawana logo

Przez wichury tysiące Polaków nie ma prądu

12 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zerwane linie wysokiego napięcia, tysiące domów bez prądu i powalone drzewa - to efekt wichur, które szalały w całym kraju. Wiatr dawał się we znaki nie tylko energetykom i strażakom, ale także kierowcom oraz właścicielom aut zaparkowanym w pobliżu drzew.
Właśnie powalone drzewa, a nie pożary były tym, z czym walczyli w nocy z piątku na sobotę i cały dzień strażacy. Łamiące się jak zapałki niszczyły wszystko co stanęło im na drodze. Nie ostały się transformatory, słupy energetyczne i przewody. Upadające konary niszczyły też samochody, jak np w Łodzi, gdzie upadające drzewo całkowicie zmiażdżyło opla vectrę. Samochód nadaje się tylko do kasacji. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Podobnych wypadków było kilkanaście w całym kraju.

Również na Śląsku strażacy nie mieli spokojnej nocy i dnia. W ciągu ostatniej doby interweniowali kilkaset razy. Teraz jednak najwięcej pracy czeka energetyków, którzy muszą przywrócić dopływ energii elektrycznej do tysięcy gospodarstw. Pracy jest sporo, bo tylko na Śląsku prądu nie ma ponad 4 tys. domów. Zapowiada się więc pracowita noc, a na dodatek o godzinę krótsza niż zwykle.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj