Czego to Polak nie zrobi dla rodziny. Narazi się nawet na karę więzienia, żeby tylko ratować krewnego z opresji. Tym razem jednak się nie udało. Czterech naszych rodaków, którzy chcieli wykraść z parkingu norweskiej służby celnej zarekwirowaną przemytniczą ciężarówkę, wpadło w ręce policji.
Czterej Polacy nocą włamali się na parking, by wykraść ciężarówkę, która była dowodem w sprawie próby przemytu do Norwegii 50 tys. papierosów. Jej kierowca już wcześniej przyznał się i wziął winę na siebie. Rodzina postanowiła mu pomóc wykradając główny dowód. Przy okazji chcieli odzyskać samochód, bo po rozprawie zostanie on prawdopodobnie skonfiskowany przez Norwegów.
Polacy byli bardzo dobrze przygotowani do akcji. Mieli przy sobie m.in. komplet oryginalnych kluczyków do ciężarówki i specjalne nożyce do cięcia ogrodzeń. Zostali jednak zatrzymani i teraz dołączą w areszcie do kierowcy - przemytnika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|