Zostali wezwani do kolizji, a w rozbitej ciężarówce odkryli tysiące litrów nielegalnego alkoholu. Policjanci z Zelowa (Łódzkie) przechwycili 1400 plastikowych, pięciolitrowych pojemników, po brzegi wypełnionych ognistym napojem.
Jadący starem trzej mieszkańcy Koła robili wszystko, by odwrócić uwagę mundurowych od pojazdu. Jednak nadaremno. Policjanci znaleźli w ciężarówce w sumie siedem tysięcy litrów alkoholu. Mężczyzn - z których najmłodszy miał 21, a najstarszy 31 lat - zakuli w kajdanki.
Zatrzymani gubili się w zeznaniach. Najpierw twierdzili, że nie mają zielonego pojęcia, co znajduje się w pojemnikach. Potem, że nie wiedzą, skąd pochodzi alkohol. Dlatego wszyscy trafili do policyjnego aresztu, zaś pełne plastikowe pojemniki - niewiadomego pochodzenia i bez znaków akcyzy - do depozytu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|