"Podczas Wielkanocy byłem już na całym świecie, nawet w krajach tropikalnych, ale... w szpitalu pierwszy raz" - śmieje się w "Fakcie" pan Bogusław. Na brak towarzystwa nie mógł jednak narzekać. Jego pokój na oddziale rehabilitacyjnym odwiedziło mnóstwo przyjaciół, m.in. Nina Andrycz, Kazimierz Korcz, wybitna śpiewaczka Edyta Ciechomska.
"Wzruszające jest to, że pamiętają o mnie" - mówi "Faktowi" uwielbiany dziennikarz, którego pokój usiany jest teraz kwiatami i koszyczkami ze święconkami. Goście, których obecność bardzo ucieszyła Kaczyńskiego, wiedzieli jednak, że nie mogą zbyt długo przeciągać wizyty. Dla pana Bogusława, który przeszedł w marcu udar, byłoby to zbyt męczące. Poza tym święta umila mu jeszcze coś.
"Od chwili wypadku zacząłem czytać książkę o tancerzu Wacławie Niżyńskim, która mnie bardzo pochłania. To pierwsza książka, po którą sięgnąłem od czasu, gdy zachorowałem" - mówi z zadowoleniem. Bo święta te uważa za... naprawdę udane - pisze "Fakt".