Dziennik Gazeta Prawana logo

Ze śmigusa-dyngusa trafił do więzienia

13 października 2007, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tego, że w lany poniedziałek wyszedł na ulicę, na pewno długo sobie nie wybaczy. 24-letni wrocławianin zamiast spokojnie siedzieć w domu, biegał po ulicach i polewał przechodniów wodą. Teraz trafi do więzienia, bo wpadł podczas policyjnej kontroli. Okazało się, że ma zasądzony wyrok i powinien już dawno temu siedzieć za kratami.

Takiego zakończenia patrolu nie spodziewali się też policjanci. Mieli tylko legitymować grupy nazbyt hołdujące tradycji, a przywieźli ze sobą skazańca. "Został zatrzymany, bo miał trafić do więzienia. Teraz z ulicznego polewania wodą trafił do zakładu karnego" - powiedział Krzysztof Zaporowski z policji we Wrocławiu.

W tym roku padający deszcz nie sprzyjał chętnym do oblewania ludzi wodą. Było ich na ulicach znacznie mniej niż rok temu i zachowywali się lepiej niż w poprzednich latach. "W tym roku wystarczyło legitymowanie i pouczanie" - zapewnia Zaporowski.

Zapewne odstraszyła ich też groźba szybkiego karania przez sądy 24-godzinne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj