Kornelka Chalamska promienieje szczęściem. A wszystko dzięki Czytelnikom "Faktu", których poruszył dramat dziewczynki chorej na nowotwór. Dzięki nim udało się zebrać pieniądze na jej pierwszą operację w Stanach Zjednoczonych.
Kornelka z Dopiewa (Wielkopolskie) od urodzenia zmaga się ze straszliwą chorobą. Jej brzuszek i plecki pokrywa ogromny naczyniak, który nie pozwala dziecku normalnie
żyć. Na domiar złego potworna choroba bardzo osłabia jej serce. W Polsce dla Kornelki nie ma ratunku, ponieważ lekarze nie wykonują takich operacji. Dziewczynka może zostać zoperowana tylko w
Stanach Zjednoczonych. Ale jej rodziców na to nie stać.
Zrozpaczeni postanowili, że zrobią wszystko, żeby ratować swój mały skarb i poprosili "Fakt" o pomoc. "Na specjalnym koncie jest już 150 tys. zł. Tyle właśnie potrzeba na pierwszą operację w Chicago" - Lucyna Chalamska, mama dziewczynki, nie kryje łez szczęścia. "Kornelka będzie potrzebowała pewnie kilkanaście takich zabiegów, więc pieniądze są cały czas potrzebne, ale już teraz nie wiem, jak mam dziękować Czytelnikom <Faktu> za tak hojną pomoc i danie szansy mojemu choremu dziecku" - mówi wzruszona, patrząc na rozpromienioną buzię córeczki. Obie już żyją wyjazdem do kliniki w Chicago i nadzieją, którą niesie operacja.
"Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem. Nie tylko mam szansę wyzdrowieć, ale jeszcze będę miała fajną przygodę" - mówi uradowana Kornelka. Jej pierwsza operacja planowana jest na czas wakacji.
Zrozpaczeni postanowili, że zrobią wszystko, żeby ratować swój mały skarb i poprosili "Fakt" o pomoc. "Na specjalnym koncie jest już 150 tys. zł. Tyle właśnie potrzeba na pierwszą operację w Chicago" - Lucyna Chalamska, mama dziewczynki, nie kryje łez szczęścia. "Kornelka będzie potrzebowała pewnie kilkanaście takich zabiegów, więc pieniądze są cały czas potrzebne, ale już teraz nie wiem, jak mam dziękować Czytelnikom <Faktu> za tak hojną pomoc i danie szansy mojemu choremu dziecku" - mówi wzruszona, patrząc na rozpromienioną buzię córeczki. Obie już żyją wyjazdem do kliniki w Chicago i nadzieją, którą niesie operacja.
"Jeszcze nigdy nie leciałam samolotem. Nie tylko mam szansę wyzdrowieć, ale jeszcze będę miała fajną przygodę" - mówi uradowana Kornelka. Jej pierwsza operacja planowana jest na czas wakacji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|