Dziennik Gazeta Prawana logo

Zginął chłopiec przygnieciony przez bramkę

13 października 2007, 14:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To była zwykła dziecięca zabawa. Czworo 14-latków grało w piłkę na placu zabaw w Radyni (Opolskie). Jeden z chłopców zaczął huśtać się na bramce. Ta nagle runęła i przygniotła go. Lekarzom nie udało się go uratować.

Policja sprawdza, kto odpowiada za stan techniczny placu zabaw. Chce też wiedzieć, czy nieprzymocowana do podłoża bramka mogła tam stanąć - dowiedział się dziennik.pl w opolskiej komendzie. Bo to właśnie przez źle zamocowaną bramkę doszło do tragedii.

Dzieci grały w piłkę na małym boisku na jednym z radyńskich placów zabaw. Gdy zobaczyły, jak ich kolega pada pod bramką, pobiegły po pomoc do pobliskiego Domu Pomocy Społecznej.

Jedna z pielęgniarek próbowała pomóc chłopcu. Po chwili dołączyli do niej lekarze z pogotowia ratunkowego. Jednak nie udało im się uratować dzieciaka. Zmarł na boisku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj