Dziennik Gazeta Prawana logo

Z tira na Śląsku wyciekała trucizna

13 października 2007, 14:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Celnicy uratowali mieszkańców Śląska. Zauważyli, że z beczek w ładowni ukraińskiego tira wycieka groźna substancja - chlorek benzenu. Natychmiast wezwali strażaków. Na szczęście ratownicy szybko przepompowali truciznę.

Kierowca nie wiedział, że beczki, które przewoził, rozszczelniły się, a niebezpieczna substancja zaczyna się ulatniać. Przez przypadek zatrzymała go służba celna do kontroli. Gdy funkcjonariusze zobaczyli, co jest w ładowni tira, od razu wezwali strażaków.

Ratownicy w specjalnych kombinezonach musieli przepompować zawartość beczek do podstawionej cysterny. Potem pod silnym strumieniem wody cierpliwie czekali, aż koledzy opłuczą ich kombinezony z resztek trucizny.

Kierowca tira odpowie za przewożenie niebezpiecznego ładunku bez zabezpieczeń i narażenie ludzi na niebezpieczeństwo. Miał jednak szczęście. Gdyby na przykład zderzył się z innym samochodem, niezabezpieczony ładunek chlorku benzenu skaziłby ogromny obszar.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj