Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca autobusu rozjechał pasażera

13 października 2007, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Kierowca autobusu, ruszając z przystanku w Będzinie, potrącił mężczyznę. Mimo to odjechał i zostawił ofiarę bez pomocy. 30-latek zmarł na przystanku. Jedna z pasażerek twierdzi, że alarmowała kierowcę o wypadku, ale ten ją zignorował.

Mężczyzna zmarł, mimo że próbowali go reanimować policjanci, a później lekarze z karetki. Autobus zatrzymali dopiero policjanci. Kierowca był trzeźwy. Policjanci przesłali jednak jego krew do badań, by sprawdzić, czy nie był pod wpływem narkotyków. Noc spędził na komisariacie.

Jedna z pasażerek autobusu opowiadała, że zauważyła wypadek i krzyczała do niego, że kogoś potrącił. Ten jednak albo nie słyszał, albo zignorował krzyk, wcisnął gaz i ruszył z przystanku, zostawiając na chodniku umierającego pasażera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj