Jak okraść bankomat tak, by nie było śladów włamania? Na to pytanie muszą odpowiedzieć wrocławscy policjanci. Z jednego z takich urządzeń, stojącego niedaleko domu towarowego "Astra" we Wrocławiu, zniknęło kilkaset tysięcy złotych. Nie ma śladów, by ktoś siłą otworzył maszynę.
"Mogę tylko potwierdzić, że z bankomatu zniknęły pieniądze i że prowadzimy śledztwo w tej sprawie" - mówi dziennikowi.pl nadkomisarz Artur Falkiewicz. Policja milczy, tłumacząc się dobrem śledztwa.
Kradzież odkrył jeden z pracowników banku. W maszynie brakowało kilkuset tysięcy złotych. Ale wokół bankomatu nie ma żadnego śladu włamania. Dlatego policjanci przesłuchują dwie osoby, które miały klucze do maszyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|