Zbigniew Religa przyznał, że na jego lewym płucu jest guz. Ale, jak dodał, to mały guz i jutro zostanie usunięty. "Operacja oznacza, że rak jeszcze bardzo się nie rozwinął. Minister Religa ma duże szanse, by przeżyć" - komentuje dr Krystyna Delkos. "Ale wszystko wiadomo będzie tak naprawdę, gdy chirurg otworzy klatkę piersiową Religi" - zastrzega.
Chirurg może usunąć od małego fragmentu płuca (resekcja klinowa), aż do całego płuca (pneumonektomia). Jak przypomina dr Delkos, operuje się raka mało zaawansowanego, który leży w łatwo dostępnej części płuca.
A co czeka Religę po operacji? Przede wszystkim wielomiesięczna rehabilitacja. Nie wiadomo jeszcze, czy przejdzie chemioterapię. Lekarze poddają tej metodzie leczenia pacjentów, gdy chcą mieć pewność, że zlikwidują wszystkie komórki rakowe. A to oznacza, że minister straci włosy i będzie miał bardzo osłabiony organizm.
Profesora czeka też jeszcze jedno bardzo ważne wyrzeczenie. Musi całkowicie rzucić palenie.