Papała miał zginąć, bo dowiedział się za dużo o związkach Ryszarda Koziny, znanego mafioza z wysoko postawionymi lewicowymi działaczami. Gdy generał wszedł mu w drogę, Kozina, jak pisze "Super Express" poprosił o pomoc gangstera z Wiednia, "Baraninę". A ten do Polski wysłał "Grubego", czyli Rafała Kanigowskiego. I to właśnie on miał zabić generała Papałę.
Egzekutor długo po zleceniu nie pożył. W 1998 policjanci znaleźli jego ciało na dziakach pod Warszawą.
Podobno były szef FOZZ, Grzegorz Żemek, chce zostać w tej sprawie świadkiem koronnym. A jego zeznania bardzo pomogłyby prowadzącemu śledztwo prokuratorowi Mierzewskiemu - twierdzi gazeta.
Były szef polskiej policji zginął w 1998 roku zastrzelony przed swoim domem. O podżeganie do tego zabójstwa jest podejrzany Edward Mazur. Lada dzień ma zapaść decyzja amerykańskiego sądu w sprawie jego ekstradycji do Polski.