Pacjenci ze szpitala w Bełchatowie są przerażeni. Już 60 tamtejszych lekarzy poszło na zwolnienie. Źle się poczuli po głodówce. A to oznacza, że wkrótce chorych z Bełchatowa czeka ewakuacja. Decyzja zapadnie w czwartek po spotkaniu dyrekcji i lekarzy. A najbliższy szpital jest w Piotrkowie Trybunalskim - 30 km od Bełchatowa.
Co gorsze, do Piotrkowa Trybunalskiego nie uda się ewakuować wszystkich pacjentów. "Powołaliśmy sztaby kryzysowe. Jeśli sytuacja będzie dramatyczna, to wojewoda zdecyduje o przewiezieniu pacjentów do innych szpitali" - informuje dyrekcja placówki w Bełchatowie.
Nic nie wskazuje na to, by w szpitalu coś się miało zmienić. Po prostu brakuje lekarzy. Oprócz tych, którzy poszli na zwolnienia z powodu głodówki, duża część jest teraz na urlopach i zwolnieniach z innych przyczyn.
W sobotę dyrektor warszawskiego szpitala przy ul. Barskiej podjął decyzję o przeniesieniu blisko 30 pacjentów całego oddziału do innych placówek. "Nie mogę ryzykować, że któryś z głodujących lekarzy zasłabnie przy operacji" - tłumaczył.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl