Dziennik Gazeta Prawana logo

Zrzucają mundur i robią karierę w prywatnych firmach

13 października 2007, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co robią dowódcy sił specjalnych, policji i wojska, gdy kończą swoją przygodę ze służbami mundurowymi? Myli się ten, kto myśli, że idą na zasłużoną emeryturę. "Dowódcy trafiają do firm prywatnych i zarabiają tam nawet 50 tys. zł miesięcznie" - pisze "Rzeczpospolita".

Przykłady nie trudno znaleźć. "Były szef policji Marek Bieńkowski zarządza spółką Orlen Ochrona. A twórca GROM-u Sławomir Petelicki ochrania pola naftowe Ryszarda Krauzego w Kazachstanie" - pisze "Rzeczpospolita". W Petrobaltic pracuje Zbigniew Smolarek, były dowódca Lotnictwa Marynarki Wojennej, a były szef UOP i ABW Andrzej Barcikowski został bankowcem w BRE Banku.

Według gazety, biznes chętnie zatrudnia byłych dowódców, bo oficjalnie mają duże doświadczenie menedżerskie. "Nieoficjalnie jednak wiadomo, że chodzi o ich kontakty i informacje, do których mieli dostęp podczas służby" - pisze "Rzeczpospolita". A nowi pracodawcy bardzo to sobie cenią. "Na nowych posadach byli dowódcy zarabiają 10-50 tys. zł miesięcznie" - pisze dziennik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj