Dziennik Gazeta Prawana logo

17 latek strzelał do kolegów

5 listopada 2007, 23:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ten młody bandyta ma zaledwie 17 lat. Jednak wiek nie był dla niego żadną przeszkodą, aby napaść na trzech chłopców z bronią w ręku. Gdy nie chcieli oddać komórek i pieniędzy, napastnik strzelił 14-latkowi w udo z wiatrówki. Dopiero wtedy od przestraszonych chłopców zabrał telefon i portfel. Może dostać 15 lat więzienia.

Wszystko działo się w jednym z poznańskich parków. Chłopak postrzelił w prawe udo 14-latka, sterroryzował bronią jego kolegów i uciekł zadowolony z łupu. Już 20 minut od rozpoczęcia akcji policjanci ujęli młodego bandytę i zawieźli do aresztu.

17-letni Jan C. był już wcześniej notowany w policyjnych kartotekach za rozbój. Jak widać, niczego go to nie nauczyło. Teraz trafił do aresztu na trzy miesiące, gdzie poczeka na wyrok sądu. Będzie traktowany jak pełnoletni, więc za napad z bronią w ręku może dostać nawet 15 lat więzienia. Bo wiatrówka to też broń.

"To tylko chłopiec, jak można wsadzać go do więzienia na 15 lat" - bronią go jednak niektórzy. "Dzisiaj wiatrówka, za rok pewnie karabin" - odpowiadają zwolennicy surowego ukarania. Pozostaje pytanie, czy po 15 latach więzienia chłopiec, a wtedy już mężczyzna, będzie w stanie wrócić do normalnego życia?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj