To nie kolejny serial z Borysem Szycem jako policjantem w szaleńczym pościgu za przestępcami. Tym razem to rzeczywistość. W jadący po ulicach warszawskiej Pragi samochód aktora uderzyło inne auto. Gwiazdor trafił do szpitala.
Według policji, w renault clio, którym jechał aktor razem z dwuletnią córką, na skrzyżowaniu ulic Kłopotowskiego i Sierakowskiego wjechał fiat punto. "Z wstępnych ustaleń wynika, że samochód ten jechał najprawdopodobniej na czerwonym świetle" - mówi Anna Kędzierzawska z komendy stołecznej policji.
Szyca odwieziono do szpitala na obserwację. Początkowo trafiło tam też jego córeczka. Lekarze stwierdzili jednak, że nie ma żadnych obrażeń i nie musi zostać w szpitalu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|