Wstrząs w kopalni "Rudna" niedaleko Lubina na zachodzie Polski był tak silny, że zarejestrowały go nawet stacje sejsmiczne w Czechach. Na szczęście nikogo nie było w pobliżu - nie ma żadnych ofiar.
W rejonie epicentrum wstrząsu KGHM Polska Miedź, do którego należy kopalnia, nie prowadził żadnych prac. Nikogo nie było więc pod ziemią.
W górniczej skali wstrząs osiągnął ósemkę. Najpotężniejsze z dotychczas rejestrowanych ruchów w rejonie Lubina to dziesiątki. Przyczyną trzęsienia ziemi prawdopodobnie był tzw. niekontrolowany ruch górotworu, z którego koncern wydobywa rudę miedzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|