Czy chciał wrócić w swoje rodzinne strony? A może po prostu znudziło mu się życie na fermie i wybrał się na wycieczkę? Nie wiadomo, co pchnęło strusia z hodowli w Głogoczowie do podjęcia tak szalonej decyzji. Nielot przez ponad godzinę uciekał przed policją wzdłuż "Zakopianki".
Ponad godzinę trwała obława na strusia, który uciekł z fermy w Zawadzie. Ptak próbował przebiec w Głogoczowie przez drogą krajową Kraków-Zakopane - powiedział w czwartek PAP rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak.
W obławie na strusia uczestniczyły dwa radiowozy oraz odnaleziony przez policjantów właściciel hodowli. Ptaka udało się schwytać na jednym z pól w Głogoczowie.
Policjanci będą wyjaśniać, w jakich okolicznościach struś dotarł na publiczne drogi. Właścicielowi za niedopilnowanie nielota może grozić grzywna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl