Dziennik Gazeta Prawana logo

Agenci CBA na drzewach. Co tam robili?

30 czerwca 2010, 06:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Co funkcjonariusze CBA robili w sierpniu 2007 roku na drzewach wokół sardyńskiej posiadłości znanego biznesmena Jana Kulczyka? Jak to się stało, że ich obecność tam odkryli agenci Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego? Zaraz po wyborach ten wątek ma wyjaśniać tzw. naciskowa komisja śledcza.

Latem 2007 roku warszawska prokuratura okręgowa chciała postawić twórcy potęgi Prokomu Ryszardowi Krauzemu zarzuty składania fałszywych zeznań w sprawie słynnego spotkania w jego apartamencie na 40. piętrze hotelu Marriott. Jednak gdyńskiego biznesmena nie było w Polsce. Na poszukiwanie Krauzego po Europie wyruszyło czworo funkcjonariuszy ABW. Wzięli ze sobą wystawione in blanco wezwania do prokuratury dla Krauzego. Jedna dwójka pojechała szukać biznesmena do Szwajcarii. Druga – na Sardynię. To na tej włoskiej wyspie swego czasu – jak ujawnił tygodnik „Polityka” – Krauze i Kulczyk kupili posiadłości.

Funkcjonariusze ABW obserwowali domy biznesmenów. Jakież było ich zdziwienie, gdy na drzewach wokół rezydencji Kulczyka zauważyli mężczyzn z lornetkami. – Okazało się, że to funkcjonariusze z CBA, którzy też szukali Krauzego – opowiada nam informator zbliżony do źródeł w ABW.

Prokuratura Okręgowa w Płocku badała, czy CBA miało prawo prowadzić działania operacyjne poza granicami Polski. Oskarżyciele przesłuchali byłego szefa biura Mariusza Kamińskiego. Nie znaleźli dowodów na przekroczenie uprawnień i umorzyli śledztwo. W innym wątku prokuratorzy wyjaśniali też, czy ówczesny szef ABW Bogdan Święczkowski miał prawo wysłać funkcjonariuszy na poszukiwanie znanego biznesmena. Nie usłyszał zarzutów.

Do sprawy zaraz po wyborach wróci komisja śledcza badająca naciski na służby i prokuraturę w trakcie rządów PiS. O wizytę funkcjonariuszy CBA na Sardynii pytał już Jarosława Kaczyńskiego poseł PSL Leszek Deptuła w trakcie jednego z posiedzeń. Nie pociągnie już tego wątku – zginął tragicznie pod Smoleńskiem. – Musimy dokończyć tę sprawę, a by zamknąć cały wątek afery gruntowej musimy skończyć przesłuchiwać Zbigniewa Ziobrę – mówi nam poseł Robert Węgrzyn z PO. Dodaje, że w lipcu komisja zajmie się też inwigilacją dziennikarzy. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Ale umorzyła śledztwo. W międzyczasie na jaw wyszły nowe fakty. „Gazeta Wyborcza” opublikowała policyjny dokument, z którego wynika, że jej dziennikarz Wojciech Czuchnowski był aż 17 dni nielegalnie podsłuchiwany przez Centralne Biuro Śledcze. Czuchnowski i pozostali dziennikarze, którzy byli już przesłuchiwani przez prokuraturę, zadeklarowali, że przed komisją śledczą ujawnią kolejne fakty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj