Przed lotem Tu-154 do Smoleńska polski kontrwywiad odnotował wzmożoną aktywność służb rosyjskich - ujawnia "Nasz Dziennik".
Według gazety, z tego względu wizycie polskiej delegacji, z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele, nadano w ramach zabezpieczających działań operacyjnych tzw. średni stopień zagrożenia bezpieczeństwa. Dokumenty potwierdzające ten fakt spoczywają w kancelarii tajnej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Z informacji gazety wynika, że wątek bezpieczeństwa lotu jest badany przez prokuraturę, która nie chce jednak informować, jakie służby - poza Biurem Ochrony Rządu - brały udział w zabezpieczeniu wizyty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|