Rządowa delegacja z ministrem obrony Bogdanem Klichem leciała do Afganistanu na spotkanie z polskimi żołnierzami. Po 15 minutach od startu w embraerze pojawiły się problemy. Co nawaliło tym razem?
Minister obrony ma uczestniczyć w spotkaniach świątecznych z żołnierzami stacjonującymi w polskich bazach i spotkać się także z amerykańskimi dowódcami. Jak informuje specjalny wysłannik RMF FM do Afganistanu Krzysztof Zasada, po 15 minutach od startu w embraerze stwierdzono usterkę.
Maszyna z rządową delegacją na pokładzie musiała zawrócić. Do Afganistanu szef MON-u wyleciał innym samolotem. Delegacja wylądowała z trzygodzinnym opóźnieniem.
Ma zaplanowane spotkanie z Johnem Campbellem, który dowodzi NATO na wschodzie Afganistanu. W trakcie rozmów ma być także wideokonferencja z Davidem Petraeusem, dowódcą ISAF, czyli wojsk koalicyjnych w tym kraju.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|