Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie drogi ekspresowe toną w ciemnościach

23 grudnia 2010, 09:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Samorządowcy łamią prawo, bo nie mają pieniędzy. Tak tłumaczą, dlatego nie oświetlają dróg ekspresowych.

Wójt gminy Zabrodzie musiałby zapłacić 350 tys. zł za oświetlenie 8-kilometrowego odcinka nowej obwodnicy Wyszkowa. To tyle, ile wynosi wartość podatków od rolników za pięć lat. Wyłączył więc latarnie, bo wyszedł z założenia, że najpierw musi dać pieniądze na szkoły i szpitale. Po wyjeździe z miasta kierowcy wpadają więc w czarną dziurę.

Podobnie jest w Białobrzegach w woj. mazowieckim, Jedlińsku pod Radomiem czy Słupsku. W najgorszej sytuacji są gminy, które dopiero czekają na otwarcie nowo budowanych dróg. Każda oznacza dla nich setki tysięcy złotych dodatkowych kosztów.

Do tej pory rachunki za oświetlenie dróg ekspresowych płaciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. W czerwcu GDDKiA uznała, że nie musi tego robić, bo ustawa Prawo energetyczne z 1997 r. obowiązkiem tym obarcza gminy. Dyrekcja wysłała więc do samorządów informację i oskarża.

– Samorządowcy wygaszając latarnie łamią prawo – mówi Marcin Chadaj, rzecznik GDDKiA. – Jeśli dojdzie do wypadku drogowego, poszkodowany będzie mógł zażądać odszkodowania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj