Dziennik Gazeta Prawana logo

Morderca wpadł po 27 latach od popełnienia zbrodni

31 grudnia 2010, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piętnastolatek aresztowany za zabójstwo
Piętnastolatek aresztowany za zabójstwo/Inne
Za gwałt i zabójstwo dokonane w 1983 roku odpowie przed sądem 59-letni Mirosław Cz. Ofiarą była 17-latka, a do zbrodni doszło niedaleko Zielonej Góry - poinformowała PAP w piątek Justyna Migdalska z lubuskiej policji.

Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała do sądu Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. Mężczyzna został zatrzymany w maju br. w Poznaniu. Przed 27-laty udało się uniknąć odpowiedzialności - był podejrzany o zabójstwo, ale nie znaleziono dowodów.

Decydujące znacznie w zakończeniu sprawy miał postęp w nauce. Nowe metody badawcze pozwoliły na ustalenie, że to jednak Mirosław Cz. jest sprawcą zabójstwa Barbary. Ż.

Jak powiedział PAP prokurator Zbigniew Fąfera, na miejscu zabójstwa zabezpieczono różne ślady. Udało się na nich znaleźć materiał biologiczny, na którego podstawie został ustalony profil genetyczny sprawcy. To stało się postawą do oskarżenia Mirosława Cz.

24 maja 1983 r. w okolicach miejscowości Radomia, niedaleko Zielonej Góry, znaleziono ciało 17-letniej Barbary Ż. Ustalono, że nastolatka została brutalnie zgwałcona i uduszona.

Śledztwo ówczesnej Prokuratury Wojewódzkiej, nie zakończyło się osądzeniem podejrzanego, którym już wtedy był Mirosław Cz. Typowano go jako sprawcę zbrodni, spędził nawet kilka tygodni w areszcie. Sprawa jednak została umorzona z uwagi na brak dowodów umożliwiających oskarżenie mężczyzny.

Stało się tak mimo, że Cz. już w 1971 roku odpowiadał za podobny czyn. Jako 19-latek dopuścił się zabójstwa i zgwałcenia 15-letniej dziewczyny, a sąd skazał go na karę śmierci (przewidywał ją ówczesny kodeks karny). Po apelacji wyrok jednak złagodzono na 25 lat więzienia, a ostatecznie Mirosław Cz. odsiedział z tego połowę.

W 1983 r. Cz. opuścił więzienie, a niespełna miesiąc później miał znowu zaatakować. Ofiarą była przypadkowa dziewczyna. Mężczyzna, pochodzący z woj. wielkopolskiego, przebywał w tym czasie w okolicach Zielonej Góry.

Gorzowscy policjanci wspólnie z prokuraturą w Zielonej Górze wrócili do sprawy w lutym ub. roku.

Mirosławowi Cz. grozi dożywicie. Obecnie mężczyzna przebywa w areszcie śledczym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj