Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjscy kontrolerzy: Polacy nie mają po co startować

18 stycznia 2011, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kadr z animacji zaprezentowanej przez polską komisję
Kadr z animacji zaprezentowanej przez polską komisję/Inne
Ze stenogramu z rozmów rosyjskich kontrolerów wynika, że tuż po nieudanym podejściu do lądowania w Smoleńsku rosyjskiego Iła-76 stwierdzili, że trzeba powiedzieć Polakom, że "nie mają po co startować" z Okęcia.

Na zestawieniu lotów - najpierw Iła-76 i Tu-154M, a później polskiego Jaka-40 i tupolewa - zamieszczono polskie tłumaczenie rozmów kontrolerów ze Smoleńska. Wynika z nich m.in., że sytuacja była bardzo nerwowa.

Po pierwszy nieudanym podejściu do lądowania Iła-76, otrzymuje on zgodę na ponowne podejście. W tym czasie Tu-154 nadal jest jeszcze na lotnisku Okęcie, a rosyjscy kontrolerzy w swoich rozmowach mówią, że trzeba "Polakom powiedzieć, że nie mają po co startować".

Jednocześnie polska komisja stwierdziła, że polski Jak-40, który wystartował przed tupolewem, otrzymał inne informacje o pogodzie niż te, które podano rosyjskiemu Iłowi. "Niemożliwe jest, żeby pogoda zmieniała się tak dynamicznie" - skomentowali eksperci podczas konferencji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj