O wypadku, do którego doszło w środę późnym popołudniem, poinformowała w czwartek rano rzeczniczka częstochowskiej policji, podinspektor Joanna Lazar. Zaznaczyła, że obrażenia poszkodowanych nie zagrażają ich życiu.

Reklama

"W przypadku policjantów były to głównie powierzchowne skaleczenia i zadrapania; także motocyklista - według wstępnej oceny - nie miał poważniejszych obrażeń. Ostateczny obraz dadzą jednak przeprowadzane w szpitalu badania" - powiedziała rzeczniczka.

W wyniku wypadku zniszczony został policyjny radiowóz marki Kia. Według wstępnych ocen, nie będzie już nadawał się do użytku.

Policjanci ustalają obecnie dokładny przebieg wypadku. Wiadomo, że jadący motocyklem kawasaki motocyklista nie zatrzymał się do kontroli drogowej w okolicach Kłomnic. Gdy zaczął uciekać, policyjny radiowóz ruszył za nim, w kierunku miejscowości Lipicze.

W trakcie pościgu - jak wstępnie ustalono - uciekinier zajechał radiowozowi drogę, ocierając się o jego bok. Policjant kierujący samochodem zjechał w prawo, kończąc jazdę w rowie. Natomiast odbity od auta motocyklista wylądował w rowie po lewej stronie drogi.

Prowadzone postępowanie ma także wyjaśnić, dlaczego 25-latek uciekał przed policjantami.