Sprawdzamy, czy doszło do niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza lub funkcjonariuszy KGP w związku z przetargiem na remont elewacji budynku. Śledztwo jest niejawne – potwierdza rzecznik prokuratury Monika Lewandowska.

Reklama

Według naszych informacji doniesienie do prokuratury złożyło Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

Przetarg na remont ogłoszono w 2008 r. Wygrała go firma budowlana spod Lublina, która zaoferowała najniższą cenę – 6,5 mln zł. – Byłem przesłuchiwany w tej sprawie, moi pracownicy też. Nie mam sobie nic do zarzucenia, przetarg wygraliśmy uczciwie – mówi nam prezes firmy.

Śledztwo, które zostało utajnione, trwa od czterech miesięcy. Ostatnio zostało przedłużone do maja. Wtedy też rozstrzygnie się, czy zostaną komuś postawione zarzuty. Teraz prokurator prowadzący śledztwo koncentruje się na przesłuchaniach świadków, w tym ważnych funkcjonariuszy policji zajmujących kierownicze stanowiska.

Od marca 2008 roku komendantem głównym policji jest Andrzej Matejuk. Miał wtedy innego zastępcę odpowiadającego za pion logistyki. Również inny niż dziś funkcjonariusz kierował samym biurem logistyki policji, które nadzorowało wykonanie remontu.

– Przy tak poważnych i drażliwych sprawach komendant główny musiał wyrazić zgodę na przesłanie materiałów prokuraturze. Zresztą to on osobiście nadzoruje pracę Biura Spraw Wewnętrznych. Zatem niczego pod dywan nie chowaliśmy – tłumaczył wczoraj „DGP” jeden z wysokich rangą oficerów.