Dziennik Gazeta Prawana logo

Informatyczni dywersanci zatrzymywali pociągi za pomocą nadajnika radiowego

19 kwietnia 2011, 16:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Informatyczni dywersanci zatrzymywali pociągi za pomocą nadajnika radiowego
Shutterstock
Trzej mieszkańcy Warszawy staną przed łódzkim sądem za zatrzymywanie pociągów za pomocą nadajnika radiowego. Oskarżeni przez rok zatrzymywali pociągi m.in. na trasie Warszawa-Łódź. Dwaj z nich dobrowolnie chcą poddać się karze.

Akt oskarżenia w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Skierniewicach skierowała do Sądu Okręgowego w Łodzi - powiedział we wtorek PAP rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania.

Oskarżeni to 34-letni Marcin Sz. - maszynista warszawskiego metra, 29-letni Adam G. i 34-letni informatyk Michał Rz. Całej trójce zarzucono użycie bez zezwolenia radiowego urządzenia nadawczo-odbiorczego i tzw. dywersję informatyczną. Grozi za to kara do ośmiu lat więzienia.

Jak ustalono, wszyscy trzej podejrzani poznali się na internetowym forum dla krótkofalowców i wspólnie, wielokrotnie doprowadzali do zatrzymania pociągów. Działali od sierpnia 2009 do lipca ub. roku, kiedy to zostali zatrzymani. Oskarżeni w tym czasie przyjeżdżali na działkę rodziców Michała Rz. w okolicach stacji PKP Skierniewice-Rawka. "Posiadali przy sobie radiotelefony. Podpinając się pod antenę zamontowaną na domu, nadawali specjalne sygnały radio-stop" - wyjaśnił Kopania.

Według śledczych, urządzenia do wysyłania i odbierania sygnałów radio-stop znajdują się w kabinach maszynistów i w nastawniach u dyżurnego ruchu. W przypadku zauważenia zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu na szlaku kolejowym zdejmuje się plombę z tego urządzenia i uruchamia. Sygnał przekazany z nastawni dociera drogą radiową do pociągu (lub odwrotnie) i następuje automatyczne hamowanie i zatrzymanie składu.

"Oskarżeni wysyłali mylne komunikaty do nastawni kolejowych i sygnały do urządzeń radio-stop zainstalowanych w pociągach. W ten sposób dochodziło do zatrzymywania pociągów w okolicach Skierniewic" - dodał prokurator.

Jak ustalono, tylko jednego dnia sprawcy wysłali specjalny sygnał stop 59 razy; innego - 36 razy. Zatrzymywali zarówno pociągi osobowe jak i towarowe m.in. relacji Warszawa-Łódź, Warszawa-Katowice, Warszawa-Opole. W śledztwie okazało się, że w ub. roku zatrzymywali pociągi także w okolicach Warszawy i Pruszkowa.

Z wyjaśnień oskarżonych - według prokuratury - wynika, że zatrzymywanie pociągów traktowali jako sprawdzenie swoich umiejętności i urządzeń, którymi dysponowali.

Jeden z oskarżonych - Michał Rz., który wcześniej był karany za tzw. dywersję informatyczną - na serwisie Youtube umieszczał filmy z nagraniami wysyłania sygnałów. Śledczy zabezpieczyli m.in. należące do mężczyzn laptopy, radiostacje i krótkofalówki, które przebadali biegli.

Dwaj oskarżeni przyznali się do winy i złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze: Michał Rz. karze dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat i 2700 zł grzywny, a Adam G. - dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata i tysiąc zł grzywny. Marcin Sz. nie przyznał się ostatecznie do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Cała trójka przed sądem będzie odpowiadać z wolnej stopy. Wcześniej dwaj z nich byli aresztowani.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj