Dziennik Gazeta Prawana logo

Klich nie przestraszył się tupolewa. Poleciał z żołnierzami

17 maja 2011, 12:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jedyny rządowy Tu-154 odleciał do Kosowa z żołnierzami 24. zmiany polskiego kontyngentu KFOR. Na pokładzie jest minister obrony Bogdan Klich.

Tu-154M Lux o numerze bocznym 102 był w remoncie w Rosji, gdy katastrofie uległ bliźniaczy samolot z numerem 101. Po powrocie 102 wykonywał loty szkoleniowe, treningowe i testowe na potrzeby komisji badającej katastrofę smoleńską. To jednak pierwszy jego lot transportowy.

Tuż przed wylotem, podczas krótkiego briefingu minister Klich podkreślał, że "sytuacja w Kosowie jest stabilna, ale wymaga obecności polskich żołnierzy".

O samym przelocie Tu-154 mówił, że nie czuje żadnych emocji i ma "pełne zaufanie do załogi". "Tym samolotem już latałem, to ten sam samolot po modernizacji, wobec tego nie ma żadnych emocji. Wsiadam razem z żołnierzami po to, żeby im towarzyszyć w drodze na miejsce" - dodał.

"Służył do tej pory do lotów szkoleniowych, po zapewnieniu strony rosyjskiej, że może służyć vip-om, będzie służył vip-om" - dodał.

Dziennikarze dopytywali też kiedy kupione zostaną nowe samoloty dla vip-ów. Szef MON podkreślił, że obecnie polskie vip-y korzystają z wyczarterowanych samolotów. "To na razie wystarcza" - dodał.

Tu-154M o numerze bocznym 102 nie wykonywał lotów o statusie HEAD - z osobami pełniącymi najwyższe funkcje w państwie. W marcu zostały one wstrzymane formalnie, gdy Rosawiacja - Federalna Agencja Transportu Lotniczego - zaleciła zawieszenie lotów Tu-154M z powodu usterek technicznych związanych z wadami konstrukcyjnymi. W kwietniu Polska dostała od Rosawiacji informację, że zalecenie nie dotyczy polskiej, znacznie zmodyfikowanej wersji tego samolotu.

Szef MON powiedział wtedy, że nie ma przeszkód, by uprawnione osoby na najwyższych stanowiskach w państwie znów korzystały z tupolewa. Zaznaczył, że nie od MON - do którego samolot formalnie należy jako maszyna wojskowa - lecz od uprawnionych dysponentów należy decyzja o użyciu samolotu.

Po utracie jednego z Tu-154 w katastrofie w Smoleńsku polskie władze wykorzystywały dwa wyczarterowane od PLL Lot Embraery 175. Na krótszych trasach 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego eksploatuje samoloty Jak-40, M-28 Bryza (które jednak nie mogą przewozić osób zajmujących najwyższe stanowiska) oraz śmigłowce.

KFOR (Kosovo Forces) to międzynarodowe siły działające pod auspicjami NATO w Kosowie od 1999 r. Polski kontyngent liczący ok. 200 osób wchodzi w skład Międzynarodowej Grupy Bojowej Północ; do zadań polskich żołnierzy należy m.in. służba na posterunku granicznym między Kosowem i Serbią.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj