W przyszłym tygodniu prokurator generalny zdecyduje, czy ponownie podjąć
śledztwo w sprawie dziennikarza, który zaginął w latach 90-tych -
ustaliła "Rzeczpospolita".
Sprawę umorzono w 1999 r. A dotyczy dziennikarza śledczego Jarosława Zientary, który tropił m.in. afery gospodarcze. 1 września 1992 r. wyszedł normalnie do pracy. Lecz do niej już nie dotarł.
Śledztwo wszczęto wówczas dopiero po upływie roku, zaś w jego trakcie popełniono wiele błędów. Nie ustalono niczego konkretnego.
W maju br. redaktorzy naczelni pięciu największych gazet codziennych zwrócili się do Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta oraz Premiera Donalda Tuska o interwencję i pomoc w wyjaśnieniu tajemniczego zniknięcia swojego kolegi po fachu.
Istnieją przypuszczenia, że zaginionym dziennikarzem interesowały się służby specjalne - pisze "Rzeczpospolita".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|