Rodzinne wczasy zakończyły się tragedią. Strażacy odnaleźli ciała chłopca i jego ojca, którzy wczoraj wypadli z łódki na Jeziorze Bobięcińskim niedaleko Ustki.
Pomorscy ratownicy wznowili dziś akcję ratunkową. Niestety okazało się, że nie udało się odnaleźć wędkarzy żywych - ujawnia RMF FM. Tragedia wydarzyła się wczoraj. Wieczorem dwóch mężczyzn i chłopiec wypłynęli łódką na Jezioro Bobięcińskie łowić ryby. Nagle ich pojazd się wywrócił. Jednego z mężczyzn uratował kajakarz. Chłopca i jego ojca nie udało się jednak szybko odnaleźć.
Nie pomogli wezwani ratownicy. Było zbyt ciemno. Dlatego akcję przerwano do rana. Nie wiadomo, czy mężczyźni byli trzeźwi. Pewne jest tylko, że wypłynęli bez kapoków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Powiązane
Zobacz
|