Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera z ułaskawieniem wspólnika męża Kaczyńskiej. Śledztwo umorzyli

29 grudnia 2011, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Afera z ułaskawieniem wspólnika męża Kaczyńskiej. Śledztwo umorzyli
© 2010 ABC Studios. All Rights Reserved
Umorzono śledztwo w sprawie zaginięcia akt sprawy ułaskawienia w 2009 r. Adama S., wspólnika Marcina Dubienieckiego - poinformowała PAP w czwartek warszawska prokuratura. Powodem decyzji był brak danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

W marcu tego roku media ujawniły, że Adam S., z którym mąż Marty Kaczyńskiej - mec. Marcin Dubieniecki - założył spółkę, został w trybie nadzwyczajnym ułaskawiony w 2009 r. przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po tych publikacjach zarządzono kontrolę w Kancelarii Prezydenta. W lipcu prezydencki minister Krzysztof Łaszkiewicz poinformował o podejrzeniu przestępstwa zniszczenia lub utraty trzech notatek oraz pisemnego stanowiska pracownika mówiącego o podstawach do ułaskawienia Adama S. adresowanych do ówczesnego prezydenta.

Rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Monika Lewandowska powiedziała w czwartek, że prokuratorzy nie znaleźli dowodów na celowe usunięcie oryginałów dokumentów. "Nie można wykluczyć, że dokumenty te zostały zagubione, gdyż brak było w tamtym czasie wewnętrznych regulacji dotyczących obiegu dokumentów w biurze obywatelstwa i prawa łaski Kancelarii Prezydenta" - dodała prokurator.

Śledztwo w tej sprawie wszczęto w sierpniu. Podstawą prawną dochodzenia był art. 276 Kodeksu karnego, który stanowi: "kto niszczy, uszkadza, czyni bezużytecznym, ukrywa lub usuwa dokument, którym nie ma prawa wyłącznie rozporządzać, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch". W sprawie przesłuchano m.in. kilkunastu świadków.

Kontrola w Kancelarii Prezydenta nie dotyczyła samego faktu ułaskawienia, które było wyłączną prerogatywą prezydenta. - mówił latem Łaszkiewicz. Zwracał uwagę na szybki tryb ułaskawienia Adama S., trwający kilka miesięcy, podczas gdy procedura ułaskawiania trwała wtedy średnio około roku. Podkreślał, że na początku czerwca 2009 r. Lech Kaczyński podjął decyzję o ułaskawieniu Adama S. mimo negatywnego stanowiska prokuratora generalnego.

Łaszkiewicz zaznaczał wówczas, że trudno jest ocenić, na którym etapie dokumenty zaginęły i czy trafiły one do prezydenta przed podjęciem przez niego decyzji o ułaskawieniu Adama S. W związku ze sprawą Adama S. stanowiska stracili dyrektor i wicedyrektor biura obywatelstwa i prawa łaski prezydenckiej kancelarii.

Według mediów Adam S. oszukiwał urząd skarbowy i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Skazano go za oszustwo i podżeganie świadka do fałszywych zeznań na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, 30 tys. zł grzywny oraz obowiązek naprawienia szkody, tj. zapłaty ponad 122 tys. zł.

W marcu tego roku Dubieniecki oświadczył, że wszelkie informacje o nim w tekstach o ułaskawieniu Adama S. są nieprawdziwe. Zapewnił, że nie był wspólnikiem Adama S., kiedy ten został ułaskawiony. Uznał też, że w tej sprawie trwa "polowanie" na niego. W śledztwie i przed sądem interesy Adama S. reprezentował Marek Dubieniecki, ojciec Marcina.

B. wiceszef Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin mówił w lipcu, że audyt w sprawie ułaskawienia Adama S. jest atakiem "prawnym i medialnym" na Lecha Kaczyńskiego i włączeniem się Kancelarii Prezydenta w kampanię wyborczą, "wspieranie PO w walce z PiS".

Zgodnie z prawem prezydent RP może ułaskawić każdego skazanego. Ta decyzja nie zależy od czyjejkolwiek opinii i nie wymaga uzasadnienia. Prezydent Lech Wałęsa ułaskawił prawie 3,5 tys. osób, Aleksander Kwaśniewski - ponad 4 tys., Lech Kaczyński - 201 osób. Z reguły Kancelaria Prezydenta nie ujawnia, kto został ułaskawiony. Niekiedy taka informacja - szczególnie, gdy budzi kontrowersje - wypływa na światło dzienne.

Od marca przed adwokackim sądem dyscyplinarnym trwa postępowanie wobec Mracina Dubienieckiego. Sprawa dotyczy niestosownych wypowiedzi adwokata dla mediów. O ukaranie mecenasa wnioskował rzecznik dyscyplinarny gdańskiej Okręgowej Rady Adwokackiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj