Ostre starcie byłego i obecnego prezydenckiego ministra. Jacek Sasin oskarża obecną administrację, że chce zamknąć mu usta. Z kolei Tomasz Nałęcz twierdził, że polityk PiS "mówi jak dziecko" a jego zachowanie to "podłość i opluskwianie".
- mówił Tomasz Nałecz na antenie Radia ZET, komentując pozew, który Kancelaria PRezydenta wytoczyła Jackowi Sasinowi za wypowiedź w "Naszym Dzienniku". Sasin, przytoczył wtedy "żart", który przypisał Bronisławowi Komorowskiemu i Radosławowi Sikorskiemu. - miał, zdaniem Sasina powiedzieć Bronisław Komorowski. -miał na to odpowiedzieć Sikorski.
. stwierdził Sasin i uważa, że to co powiedział, to zwykła polemika
Nałęcz jednak nie odpuszczał. - stwierdził.
Poseł PiS twierdzi jednak, że miał prawo do swoich opinii, bo relacja o słowach Bronisława Komorowskiego wyglądała na wiarygodną - zauważył Sasin.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Radio ZET
Powiązane
Zobacz
|