Służba Kontrwywiadu Wojskowego ma wątpliwości w sprawie mechanizmu korekt w Planie Modernizacji Technicznej wojska i podejrzewa, że na kształt tajnej listy poprawek wpływ mogli mieć lobbyści. Wszystkie zakupy kosztowały armię ponad 4 mld zł. Sprawą zajmują się już Służby Kontrwywiadu Woskowego.
"Gazeta Wyborcza" poszła tropem słów radcy szefa MON gen. Bogusława Packa o poznańskiej prokuratury wojskowej. I ustaliła, że według SKW niektóre korekty mogły być wprowadzane pod wpływem lobbystów; materiały SKW trafiły do MON i śledczych.
Jak mówi wiceszef MON Marcin Idzik, konieczne było uszczelnienie systemu, bo wartość korekt w czasie, w którym przepis o nich obowiązuje to ponad 4 mld zł. Od 1 stycznia każdą korektę musi zatwierdzić minister obrony.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|