Korze - powiedziała Nowicka na konferencji prasowej w Sejmie.
Podkreśliła, że pod przygotowanym przez Ruch Kobiet protestem podpisało się kilkadziesiąt osób publicznych, m.in. Kinga Dunin, Manuela Gretkowska, Krzysztof Krauze, Kazimierz Kutz, Janusz Palikot, Sławomir Sierakowski, Kazimiera Szczuka czy Magdalena Środa.
- napisano w proteście.
Posłanka RP pytana podczas konferencji, skąd wie, że Kora posiadała marihuanę na własny użytek, odparła: Podkreśliła, że wie tyle, ile dowiedziała się z mediów - że w domu u artystki była rewizja, a artystce postawiono zarzuty. - powiedziała. Jak dodała, nie ma pojęcia, do czego ta marihuana była potrzebna.
Podkreśliła, że w proteście Ruchu Kobiet nie chodzi wyłącznie o Korę, ale o tych wszystkich anonimowych, często młodych ludzi, którzy są wsadzani do więzienia i mają już właściwie całe życie zdeterminowane wyrokiem, jeśli do tego dojdzie. Nowicka podkreśliła, że polskie prawo działa źle, bo do więzienia trafiają nie te osoby, które powinny, nie dilerzy narkotykowi, tylko często osoby (...) jak na przykład Kora, którzy - nie szkodząc nikomu - chcą korzystać ze swej wolności i prawa do decydowania o swoim życiu.
- powiedziała Nowicka.
Jeszcze we wrześniu może zakończyć się śledztwo w sprawie przesyłki z marihuaną zaadresowanej m.in. na.... psa Kory. Sprawę prowadzą celnicy, a nadzoruje mokotowska prokuratura. Jak nieoficjalnie dowiedziała się PAP w źródłach zbliżonych do prokuratury, to śledztwo może zakończyć się umorzeniem.
To właśnie od przesyłki znalezionej 10 czerwca przez celników wszystko się zaczęło. W nadanej w Stanach Zjednoczonych i adresowanej na partnera wokalistki Kamila Sipowicza oraz jej psa Ramonę paczce znajdowało się 66 g suszu. Sama artystka, podczas przeszukania w jej domu, wydała policjantom 2,83 g marihuany.
Sprawą zajęły się dwie prokuratury - żoliborska, która prowadziła śledztwo ws. narkotyków znalezionych w domu, i mokotowska, która nadzoruje śledztwo prowadzone przez celników, a dotyczące przesyłki. Prokuratura żoliborska skierowała do sądu akt oskarżenia wobec Olgi Jackowskiej. Jest ona oskarżona o posiadanie 2,83 g marihuany, za co grozi do trzech lat więzienia.
W myśl ustawy antynarkotykowej za posiadanie środków odurzających lub substancji psychotropowych grozi do 3 lat więzienia, ale w przypadkach mniejszej wagi sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Gdyby udowodniono komuś posiadanie znacznej ilości narkotyków, groziłoby mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.