Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja ujawniła świadka. Śledczy wyjaśniają sprawę

27 września 2012, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Olsztyńska prokuratura sprawdzi, czy policjanci z komendy wojewódzkiej popełnili przestępstwo, ujawniając dane jedynego świadka napadu na kantor. Nazwisko wyciekło z komendy, gdy przesłano je razem z rysopisem bandyty.

Prokuratura rejonowa Olsztyn-Południe sprawdzi czy pracownicy biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji nie popełnili przestępstwa ujawniając dane personalne naocznego świadka napadu rabunkowego i zabójstwa właścicielki kantoru wymiany walut w Gronowie. Policja tłumaczy, że dane personalne świadka zostały wysłane do dziennikarzy przez pomyłkę. Świadek napadu dostał policyjną ochronę.

Jak poinformował PAP w czwartek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Mieczysław Orzechowski, prokuratura rejonowa podejmie czynności sprawdzające, czy pracownicy biura prasowego policji nie przekroczyli uprawnień ujawniając nazwisko osoby, na podstawie relacji której powstał rysopis bandyty.

Pracownicy biura prasowego warmińsko-mazurskiej komendy wojewódzkiej policji przesyłając w środę dziennikarzom rysopis bandyty podali - jak twierdzą przez przeoczenie - imię i nazwisko naocznego świadka napadu. Gdy po kilku minutach zorientowali się, że ujawnili nazwisko tej osoby, wycofali informację a następnie przesłali poprawioną już wersję komunikatu bez danych personalnych świadka.

Policyjny komunikat trafił poprzez skrzynkę mailową do kilkudziesięciu osób. Decyzją komendanta policji świadek napadu i zabójstwa właścicielki kantoru otrzymał policyjną ochronę. Do napadu na kantor wymiany walut w przygranicznym Gronowie doszło w ubiegłą środę. Po godz. 20.00 bandyta oddał cztery strzały w kierunku 31-letniej kasjerki i ukradł kilkadziesiąt tysięcy złotych w różnej walucie. Po tym uciekł.

Kobiety mimo reanimacji nie udało się uratować. Chociaż powołano specjalną grupę dochodzeniowo-śledczą, a komendant wojewódzki wyznaczył nagrodę w wysokości 10 tys. zł za pomoc w ujęciu bandyty, policji wciąż nie udało się go zatrzymać.

Jak podaje biuro prasowe policji, bandyta miał w czasie napadu kominiarkę na głowie, jednak na podstawie sylwetki i sposobu poruszania się jego wiek określono na 28-38 lat. Ma około 180 centymetrów wzrostu i waży 80-90 kilogramów, jest szczupłej budowy ciała. Był ubrany w zielono-brązowe spodnie oraz kurtkę typu "moro". Miał wojskowe buty. Jak podają świadkowie, mężczyzna po rabunku odjechał samochodem opel senator złotego koloru.

Policja prosi wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje na temat rabunku lub sprawcy o pilny kontakt pod numerem telefonu 89-533-7649 lub na infolinię całodobową 0800 339 202.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj