Jak działają przestępcy? Mówią, że ktoś z ich rodziny został porwany i trzeba wpłacić okup. Tylko w ciągu ostatnich dni dwie starsze osoby w ten sposób straciły po kilkanaście tysięcy złotych.

Reklama

Tak było między innymi w przypadku pewnego mieszkańca Krakowa, który usłyszał przez telefon o porwaniu swojej córki. Osoba przedstawiająca się jako porywacz mówiła, że musi zapłacić okup, a pieniądze najlepiej zostawić w okolicy domu. Mężczyzna zostawił worek z pieniędzmi przed ławką przy swoim bloku. Gdy wrócił do mieszkania, zadzwonił do córki z pytaniem, jak się czuje. Okazało się, ta że ma się świetnie i żadnego porwania nie było.

Dlatego policja apeluje do młodszych członków rodzin, aby ostrzegać osoby w podeszłym wieku i uczyć ich ostrożności.

Metoda "na wnuczka" jest od lat jedną z najpopularniejszych form oszustwa. Tylko w Małopolsce w ciągu roku policja odnotowuje ponad sto przypadków takich prób wyłudzenia pieniędzy.