Pedofila z Polski, aktywnego na zamkniętych forach, zauważyli policjanci z USA. Oferował on zdjęcia i filmy z około dwuletnią dziewczynką. Amerykanie przekazali sygnał polskim policjantom, którzy szybko ustalili, że może chodzić o mieszkańca Gdańska.

Reklama

- Mogę powiedzieć tyle, że mężczyzna został zatrzymany przez nas w miniony wtorek. Decyzją prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku nie został aresztowany, ma orzeczony dozór policyjny - oficjalnie potwierdzono nam w biurze prasowym Komendy Głównej Policji.

Według nieoficjalnych informacji w mieszkaniu gdańszczanina znaleziono filmy i zdjęcia z treściami pedofilskimi. Sam mężczyzna nie zaprzeczał również, że wykorzystywał swoją dwuletnią córeczkę, którą opiekował się w weekendy - jest bowiem rozwiedziony z matką dziecka.

Sprawa trafiła do prokurator Aleksandry Badtke z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 202 paragraf 3, paragraf 4 oraz paragraf 4a Kodeksu karnego, mówiących o produkowaniu, przechowywaniu i rozpowszechnianiu treści pornograficznych z udziałem małoletnich. Maksymalna kara grożąca za te przestępstwa to 10 lat więzienia.

Mogę potwierdzić, że 23 stycznia przeprowadzane były czynności procesowe z podejrzanym, który został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Jednak ze względu na dobro śledztwa nie mogę ujawniać szczegółów ich dotyczących - mówi w rozmowie z dziennik.pl Wojciech Szelągowski z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Dodaje, że prokurator prowadzący sprawę nie dopatrzył się przesłanek, wymagających wystąpienia z wnioskiem o areszt tymczasowy. Ograniczono się do dozoru policyjnego i orzeczenia zakazu kontaktu podejrzanego z córką.