Bałagan, niepodpisane fiolki, nieczytelne oznaczenia - "Fakt" dotarł do dokumentów polskiej prokuratury na temat stanu dowodów ws. katastrofy smoleńskiej, przesłanych do Polski przez Rosjan.
Chodzi o próbki pobrane z ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Jak podaje tabloid próbki są w tak w fatalnym stanie, że nie wiadomo czy biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych będą w stanie na ich podstawie przeprowadzić badania toksykologiczne.
cytuje "Fakt" dokumenty prokuratury. Dlatego nie wiadomo, czy odpowiednie próbki rzeczywiście pochodzą od osób, do których w Moskwie zostały przypisane.
powiedział mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane